wiadomosc
Jakub-Sz

Jakub Szajdziński

Specjalizuję się w pomocy prawnej na rzecz przedsiębiorstw z sektora nowych technologii, a także obsłudze spółek prawa handlowego. Ochroną danych osobowych zajmuję się od 2012 r. Doradzałem Ministerstwu Rozwoju przy wdrażaniu RODO do polskiego porządku prawnego.

grafika-wpis-nowy-numer-konta-1200x630

Wolisz obejrzeć niż czytać? Cały temat, od obowiązków wobec UODO po fałszywe faktury w odcinku na kanale ENSIS Grupa na YouTube.

Za tydzień, może dwa możesz dostać maila od stałego kontrahenta, ta sama osoba co zwykle, prawdziwy numer poprzedniej faktury, kwota, którą płacisz co miesiąc i jedno zdanie: „zmieniliśmy bank, prosimy o przelew na nowy rachunek”. Po wycieku danych z Fakturowni przygotowanie takiej wiadomości jest dla oszustów wyjątkowo proste.

Nie piszę tego, żeby straszyć, podszywanie się pod kontrahenta to mechanizm znany od lat, a zabezpieczenie przed nim zajmuje w firmie jedno popołudnie. Poniżej pokazuję, jak to zrobić, i co jeszcze musi zrobić Twoja firma, gdy dostawca programu informuje o wycieku danych ze swojej organizacji.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • co według komunikatu Fakturowni trafiło w ręce atakujących i dlaczego dane kontrahentów są dla oszustów cenniejsze niż hasła,
  • jak wygląda oszustwo „na fakturę od stałego kontrahenta” i po czym je rozpoznać,
  • jaką prostą procedurę weryfikacji zmiany numeru konta wprowadzić w firmie jeszcze dziś (telefon, biała lista VAT, KSeF),
  • co zrobić, jeśli przelew trafił już na konto oszusta,
  • jakie obowiązki ma Twoja firma jako administrator danych, gdy dostawca programu informuje o naruszeniu, i kiedy trzeba zgłosić wyciek do UODO,
  • co zrobić, jeśli 72 godziny na zgłoszenie już minęły,
  • co sprawdzić w umowie powierzenia, zanim wycieknie kolejny program.

Co wyciekło z Fakturowni i dlaczego to dotyczy także innych programów

W ataku z 27-28 września 2026 r. atakujący skopiowali dużą część bazy Fakturowni, programu, z którego według mediów korzysta ponad 600 tys. firm. Fakturownia opisała incydent w komunikacie z 29 września i w aktualizacji z 1 października 2026 r. To wyjątkowo szczegółowy komunikat i warto go przeczytać w całości, bo od niego zaczyna się Twoja własna ocena.

Z punktu widzenia oszusta najcenniejsze nie są hasła, tylko wiedza o tym, kto komu i ile płaci.

Co pobrano (według komunikatu)?

  • Dane kontrahentów dodanych przed 16.10.2024: nazwa, NIP, adres, e-mail, telefon, numer rachunku - ze wszystkich kont.
  • Kwoty faktur (netto, VAT, brutto, zapłacono, do zapłaty) z całego okresu - ze wszystkich kont.
  • Płatności: daty, kwoty, tytuły przelewów, rachunki nadawców (jeśli były wpisane) - ze wszystkich kont.
  • Wszystkie dane dostępne w systemie z lat 2022-2026 - z około 2250 kont.

Czego nie pobrano: certyfikatów KSeF, danych logowania do banków i danych kart płatniczych (tych Fakturownia nie przechowuje). Hasła były zaszyfrowane, a tokeny API Fakturownia unieważniła.

Fakturownia nie jest wyjątkiem. Program do faktur, CRM, system rezerwacji czy sklep internetowy działają tak samo: dane Twoich klientów i kontrahentów leżą na serwerach dostawcy. Dlatego to, co opisuje poniżej, przyda się także przy następnym incydencie, niezależnie od tego, kogo dotknie.

Fałszywa faktura od stałego kontrahenta: jak działa podszywanie się?

Oszustwo „na podmianę numeru rachunku” polega na tym, że przestępca podszywa się pod Twojego kontrahenta i prosi o zapłatę na nowe konto. Bez wycieku musiał zgadywać, kto z kim współpracuje. Z danymi z programu do faktur zna nazwiska, numery faktur, kwoty i terminy płatności, więc jego wiadomość może wyglądać dokładnie tak jak setki prawdziwych, które księgowość dostała wcześniej.

Z praktyki wiemy, że takie maile rzadko zaczynają się od prośby o pieniądze. Częściej to zwykła korespondencja: „przesyłamy fakturę za październik”, „w załączeniu korekta”, „prosimy o aktualizację danych do przelewów”. Numer konta zmienia się jakby przy okazji.

Po czym rozpoznać fałszywą fakturę? Sześć sygnałów ostrzegawczych

  1. Nowy numer rachunku z krótkim wyjaśnieniem: zmiana banku, audyt, „konto chwilowo zablokowane”.
  2. Pośpiech: „płatność dziś”, „inaczej naliczymy odsetki”, „prezes prosi o pilny przelew”.  
  3. Adres nadawcy prawie taki sam jak zwykle: „rn” zamiast „m”, zero zamiast litery O, inna końcówka domeny.  
  4. Inny telefon w stopce niż ten, który masz w swojej bazie, albo prośba o kontakt wyłącznie mailowy.  
  5. Faktura PDF w mailu od kontrahenta, który od kwietnia wystawia faktury w KSeF, albo link „pobierz fakturę” zamiast załącznika.  
  6. Drobne różnice: inny format numeru faktury, literówka w nazwie firmy, nowy rachunek tylko w stopce maila.  

Jedna ważna uwaga! Prawdziwy adres nadawcy niczego nie dowodzi. Jeśli przestępcy przejęli skrzynkę kontrahenta, wiadomość przyjdzie z jego własnego adresu, w środku trwającej korespondencji. Dlatego zabezpieczeniem nie jest uważne czytanie maili, tylko procedura, która nie zależy od tego, jak dobrze oszust się przygotował.

Ten sam mechanizm działa w drugą stronę. Jeśli dane Twojej firmy wyciekły, oszust może podszyć się pod Ciebie wobec Twoich klientów i to oni zapłacą na cudze konto.

Jak się zabezpieczyć: procedura zmiany numeru konta w czterech krokach.

Najskuteczniejsza ochrona przed fałszywą fakturą to prosta zasada zapisana w firmie: żaden nowy numer rachunku nie trafia do przelewu bez potwierdzenia innym kanałem. Poniższe cztery kroki można wprowadzić jeszcze dziś, jednym mailem do osób, które płacą faktury.

Krok 1. Potwierdź zmianę innym kanałem komunikacji

Każdą zmianę numeru konta potwierdzaj telefonicznie, pod numerem, który znasz z wcześniejszej współpracy: z umowy, z kartoteki kontrahenta, z wcześniejszych rozmów. Nigdy pod numerem podanym w mailu z prośbą o zmianę. Tak zaleca także sama Fakturownia w komunikacie po incydencie.

W większej firmie warto dodać dwie zasady: zmianę danych do przelewów w systemie wprowadza inna osoba niż ta, która zleca płatność, a w kartotece kontrahenta zostaje notatka, kto i kiedy potwierdził nowy numer.

Krok 2. Sprawdź rachunek na białej liście VAT

Jeśli płacisz czynnemu podatnikowi VAT za transakcję o wartości powyżej 15 000 zł, sprawdź jego rachunek w wykazie podatników VAT w dniu zlecenia przelewu. Rachunek oszusta nie będzie przypisany do NIP-u Twojego kontrahenta, więc biała lista działa jak dodatkowy filtr.

To także kwestia podatków, zapłata na rachunek spoza wykazu oznacza, że wydatku nie zaliczysz do kosztów podatkowych, a w VAT możesz odpowiadać solidarnie z kontrahentem. Ratunkiem jest zawiadomienie ZAW-NR, złożone do naczelnika urzędu skarbowego w ciągu 7 dni od zlecenia przelewu.

Kontrahent zwolniony z VAT (na przykład mała jednoosobowa działalność) nie figuruje w wykazie. Wtedy pozostaje krok 1.

Krok 3. Sprawdź, czy faktura jest w KSeF

Od 1 kwietnia 2026 r. większość firm wystawia faktury w Krajowym Systemie e-Faktur. Jeśli Twój kontrahent już to robi, a nagle przysłał PDF mailem z nowym numerem konta, sprawdź, czy ta faktura w ogóle jest w KSeF. Brak faktury w systemie nie jest jeszcze dowodem oszustwa (część faktur w 2026 r. legalnie powstaje poza KSeF), ale to mocny sygnał, żeby wstrzymać przelew i zadzwonić, zweryfikować informację o zmianie konta do wpłat.

Do KSeF loguj się samodzielnie, z zakładki w przeglądarce albo wpisując adres. CERT Polska ostrzegał w 2026 r. przed fałszywymi mailami, które udają powiadomienia o nowej fakturze w KSeF i prowadzą do złośliwego oprogramowania.

Krok 4. Uprzedź swoich kontrahentów

Twoi klienci też mogą dostać fałszywą fakturę wystawioną w Twoim imieniu. Fakturownia zostawia decyzję o ostrzeżeniu kontrahentów użytkownikom i wskazuje, że wobec firm wystarczy ogólna informacja. Krótka wiadomość kosztuje chwilę, a chroni i ich pieniądze i Twoją reputację. Możesz skorzystać z tego wzoru:

Szanowni Państwo, w związku z incydentem bezpieczeństwa u dostawcy programu do fakturowania informujemy, że nie zmieniamy numeru rachunku bankowego. Każdą wiadomość z prośbą o zapłatę na inny rachunek, także wysłaną z naszego adresu, prosimy traktować jako próbę oszustwa i potwierdzić telefonicznie pod numerem [numer znany kontrahentowi]. Dziękujemy za czujność.

Co warto podkreślić, taka wiadomość nie jest zawiadomieniem osób o naruszeniu w rozumieniu RODO. To dobrowolny krok, który warto odnotować w ewidencji naruszenia jako jedno z działań zaradczych.

Przelew już poszedł na konto oszusta? Co zrobić od razu.

Liczy się czas, bo pieniądze, które jeszcze są na rachunku odbiorcy, czasem da się zatrzymać. W takiej kolejności:

  1. Bank, natychmiast. Zgłoś oszustwo na infolinii albo w aplikacji i poproś o próbę zatrzymania lub zwrotu przelewu. Im szybciej to zrobisz, tym większa szansa na skuteczność tego działania.  
  2. Policja albo prokuratura. Złóż zawiadomienie możliwości popełnienia przestępstwa. Zabezpiecz maile (najlepiej z pełnymi nagłówkami), fałszywą fakturę i potwierdzenie przelewu.
  3. Prawdziwy kontrahent. Zadzwoń pod znany Ci numer i opisz sytuację. Może się okazać, że to jego skrzynka została przejęta, a wtedy ostrzeże także innych klientów.
  4. Urząd skarbowy. Jeśli wartość transakcji przekraczała 15 000 zł, a rachunku nie było na białej liście VAT, w ciągu 7 dni od zlecenia złóż zawiadomienie ZAW-NR.  
  5. CERT Polska. Zgłoś fałszywą wiadomość w serwisie incydent.cert.pl, a podejrzanego SMS-a prześlij na numer 8080.  

Czy zapłata oszustowi zwalnia z długu?

Co do zasady nie. Pieniądze, które trafiły na konto oszusta, nie trafiły do wierzyciela, więc prawdziwy kontrahent wciąż może żądać zapłaty. Odpowiedzialność bywa jednak dzielona. Jeżeli do oszustwa przyczyniły się zaniedbania kontrahenta, na przykład zostawił przejętą skrzynkę bez reakcji, warto rozmawiać o podziale straty, a w razie sporu ocena zależy od okoliczności konkretnej sprawy. Dlatego tak ważne jest, żeby od pierwszego dnia dokumentować, co się stało i jak Twoja firma weryfikowała płatność.

Dostawca poinformował Cię o naruszeniu. Co musisz zrobić jako administrator danych?

Mail od dostawcy z informacją o incydencie to moment, w którym zaczynają się obowiązki Twojej firmy. Wobec danych klientów i kontrahentów, które wpisujesz do programu, administratorem jesteś Ty, a dostawca jest podmiotem przetwarzającym. 

Dostawca zgłasza do UODO naruszenie danych, których sam jest administratorem (na przykład danych swoich użytkowników), a Ciebie ma bez zbędnej zwłoki powiadomić. Ocena ryzyka i decyzja o zgłoszeniu należą do Ciebie i Twojej firmy jako Administratora Danych Osobowych swoich kontrahentów, które to zostały powierzone do podmiotu przetwarzającego (w tym przypadku fakturowni). Urząd Ochrony Danych Osobowych napisał to wprost po wycieku z MyDr, w komunikacie z 12 sierpnia 2026 r.: „Administrator musi zgłosić wyciek, do którego doszło w podmiocie przetwarzającym”.

Krok 1. Zapisz datę i godzinę powiadomienia

Na zgłoszenie naruszenia masz 72 godziny od jego stwierdzenia. Według wytycznych Europejskiej Rady Ochrony Danych liczy się je co do zasady od chwili, w której dostawca poinformował Cię o naruszeniu, ale faktem jest, że zidentyfikowanie naruszenia w oparciu o zgłoszenie, musisz dokonać samodzielnie. Jeżeli nie masz pełnych informacji, możesz dokonać zgłoszenia wstępnego, które potem zostanie uzupełnione. Jeśli wcześniej miałeś już dostateczną pewność, na przykład z publicznego komunikatu dostawcy, termin mógł zacząć biec wcześniej. 

Krok 2. Ustal, czyje dane i jakie dane wyciekły

Zacznij od informacji od dostawcy, nie od artykułów w internecie. Fakturownia pokazuje w panelu konta kategorie danych, zakresy dat i liczbę rekordów dla konkretnego użytkownika.

Dane spółki (nazwa, NIP, adres siedziby) co do zasady nie są danymi osobowymi. Dane jednoosobowej działalności, konsumenta, pacjenta i osoby kontaktowej w spółce (imię, nazwisko, imienny e-mail, telefon) już tak. Przy Fakturowni nie wystarczy sprawdzić, czy Twoje konto było w grupie około 2 250, bo dane kontrahentów dodanych przed 16.10.2024 pobrano ze wszystkich kont.

Krok 3. Oceń ryzyko dla tych osób

Zapytaj, co realnie może się stać ludziom, których dane wyciekły: wiarygodny phishing z prawdziwymi kwotami, podszywanie się, próby kradzieży tożsamości (jeśli w danych był PESEL), wyłudzenia na podstawie prawdziwych danych z faktur. Liczy się rodzaj danych, ich ilość, łatwość zidentyfikowania osób i powaga możliwych skutków. Jeśli brakuje Ci informacji, nie czekaj biernie, tylko zapytaj dostawcę wprost. Co do zasady, większości przypadków klienci Fakturowni powinni oceniać incydent jako ten generujący wysokie ryzyko naruszenia podstawowych praw i wolności. Niskie ryzyko wystąpi raczej tylko tam, gdzie ktoś po założeniu konta w Fakturowni, nie korzystał z tego serwisu i ich usług.

Krok 4. Zdecyduj o zgłoszeniu i zapisz decyzję w ewidencji

Zasady, kiedy zgłaszać, a kiedy nie, opisujemy w następnej części. Niezależnie od decyzji naruszenie trafia do wewnętrznej ewidencji naruszeń, razem z uzasadnieniem.

Krok 5. Jeśli zgłaszasz, sprawdź gotowe zgłoszenie od dostawcy

Część dostawców, w tym Fakturownia, przygotowała klientom formularz i częściowo wypełniony dokument. To dobra praktyka, ale nie podpisuj go w ciemno. To nadal Twoje zgłoszenie, składane w Twoim imieniu. Sprawdź zwłaszcza datę stwierdzenia naruszenia (Twoją, nie dostawcy), dane kontaktowe Twojego inspektora ochrony danych albo osoby kontaktowej, opis kategorii i przybliżonej liczby osób oraz Twoje działania zaradcze. W samym zgłoszeniu powinno się ponadto wskazać sposoby zabezpieczenia danych osobowych w Twojej firmie oraz środki zaradcze zastosowane po zidentyfikowaniu incydentu. Tego Fakturowani nie zamieści w zgłoszeniu, bo nie zna tak dobrze Twojej firmy.

Krok 6. Przy wysokim ryzyku zawiadom osoby, których dane dotyczą

Zawiadomienie opisuje prostym językiem, co się stało, jakie mogą być konsekwencje, z kim się kontaktować i co dana osoba może zrobić (na przykład zastrzec PESEL albo uważać na wiadomości o zmianie konta). Fakturownia podpowiada, żeby do osób bez adresu e-mail wysłać list, a komunikat publiczny stosować tylko wtedy, gdy indywidualne zawiadomienie wymagałoby niewspółmiernego wysiłku i pokrywa się to z wymaganiami RODO. Warto też wiedzieć, że o tym co dokładnie powinno znaleźć się w informacji do osób, których dane dotyczą, decyduje PUODO w publikowanych przez siebie wytycznych

Krok 7. Zabezpiecz swoje konto

Zmień hasła, włącz weryfikację dwuetapową, wymień klucze API w integracjach i przejrzyj listę osób z dostępem. Sprawdź też numery kont na własnych fakturach.

Nie masz pewności, czy Twoja ocena ryzyka się obroni? W ENSIS zajmujemy się obsługą incydentów i kontroli UODO na co dzień.

Czy musisz zgłosić wyciek do UODO?

Nie każdy musi zgłaszać, ale każdy musi ocenić i zapisać w wewnętrznym rejestrze naruszeń. Wspomniana analiza będzie podstawą w razie pytania ze strony PUODO o brak dokonania zgłoszenia. Naruszenie zgłaszasz Prezesowi UODO w ciągu 72 godzin, chyba że jest mało prawdopodobne, by spowodowało ryzyko naruszenia praw lub wolności osób, których dane dotyczą (art. 33 ust. 1 RODO). Jeśli ryzyko jest wysokie, dodatkowo zawiadamiasz te osoby (art. 34 RODO).

W praktyce o decyzji przesądzają trzy pytania z poprzedniej części: - czyje to dane, co dokładnie wyciekło i co może się stać tym ludziom.

Firma, która wystawia faktury wyłącznie spółkom i nie ma w programie żadnych osób kontaktowych, może dojść do wniosku, że w wycieku nie ma danych osobowych, za które odpowiada. Ale przekonanie to może być złudne, bo w typowej firmie usługowej, czy sprzedażowej, spora część kontrahentów to jednoosobowe działalności, a przy każdej spółce jest jakiś pan Tomasz z księgowości z imiennym mailem i numerem komórki. Jeśli po uczciwej ocenie nadal masz wątpliwości, bezpieczniej jest zgłosić.

Ewidencja naruszeń, także gdy nie zgłaszasz

Każde naruszenie wpisujesz do wewnętrznej ewidencji naruszeń (art. 33 ust. 5 RODO). Szczególnie wtedy, gdy decydujesz, że zgłoszenia nie będzie. Do ewidencji trafiają też działania zaradcze: zmiana haseł, ostrzeżenie kontrahentów, wymiana kluczy API.

Minęły 72 godziny. Co dalej?

Zgłoś mimo naruszenie nawet wtedy, gdy termin 72 godzi minął. RODO wprost przewiduje zgłoszenie po terminie, do którego dołączasz wyjaśnienie przyczyn opóźnienia (art. 33 ust. 1 zdanie drugie). Prawdziwe wyjaśnienie, na przykład takie, że ustalałeś, czy w wycieku są dane Twoich kontrahentów i kim oni są. Jeśli nie masz jeszcze wszystkich informacji, możesz złożyć zgłoszenie wstępne i uzupełnić je później (art. 33 ust. 4).

Zamiatanie sprawy pod dywan to najgorszy wybór. Ustalając wysokość kary, organ bierze pod uwagę m.in. to, w jaki sposób dowiedział się o naruszeniu i czy administrator sam je zgłosił (art. 83 ust. 2 lit. h RODO). Taki przypadek już był: w 2021 r. Prezes UODO nałożył ponad 136 tys. zł kary na dużą spółkę energetyczną, która uznała, że wysłania pliku z danymi do niewłaściwej osoby nie trzeba zgłaszać. Urząd dowiedział się o sprawie od odbiorcy tego maila.

Zanim dojdzie do kolejnego wycieku u dostawcy - umowa powierzenia.

Najwięcej możesz zrobić przed incydentem, a nie po nim. RODO wymaga, żebyś korzystał tylko z dostawcy, który daje wystarczające gwarancje bezpieczeństwa, miał z nim umowę powierzenia i go sprawdzał (art. 28 RODO).

Najważniejsze do sprawdzenia w umowie powierzenia

  1. Termin powiadomienia o naruszeniu. RODO mówi „bez zbędnej zwłoki”, dobra umowa wskazuje godziny najczęściej 24 lub 48 godzin. Twój czas biegnie od momentu, kiedy dowiesz się, że doszło do naruszenia po stronie dostawcy, nie oznacza to jednak, że powinieneś godzić się na informacje po kilku dniach czy tygodniu. W przypadku naruszeń, krótki czas ma szczególne znaczenie.
  2. Treść powiadomienia: o czym musi Cię poinformować dostawca - kategorie danych, zakres dat, liczba rekordów, osoba kontaktowa. Tak, żebyś mógł ocenić ryzyko bez dopytywania.  
  3. Pomoc przy zgłoszeniu i zawiadomieniu osób (art. 28 ust. 3 lit. f RODO).
  4. Prawo do audytu i informacji (art. 28 ust. 3 lit. h RODO). Przy usługach w chmurze audyt na miejscu bywa nierealny, ale certyfikat bezpieczeństwa, raport albo odpowiedź na ankietę bezpieczeństwa już tak.  
  5. Dalsi podwykonawcy: kto jeszcze ma dostęp do Twoich danych i gdzie są przechowywane.  
  6. Dane po zakończeniu umowy. W wycieku z Fakturowni były pełne faktury sprzed ponad pięciu lat. Dane, których nikt już nie potrzebuje, też mogą wyciec.  

Przy programach w chmurze umowa powierzenia jest zwykle częścią regulaminu i nie da się jej negocjować. Da się ją jednak przeczytać, porównać z ofertą innych dostawców i wybrać świadomie. Przygotowanie i opiniowanie umów powierzenia to część naszego wdrożenia RODO i dokumentacji, a stałą kontrolę dostawców najwygodniej powierzyć zewnętrznemu inspektorowi ochrony danych (IOD).

Drugie ogniwo to ludzie. Fałszywą fakturę zatrzymuje osoba, która zna procedurę i wie, że ma prawo wstrzymać przelew. Dlatego warto, żeby księgowość i osoby płacące faktury przeszły krótkie szkolenie z RODO i bezpieczeństwa informacji.

Jesteś po drugiej stronie, czyli sam dostarczasz oprogramowanie firmom? Zobacz, jak pomagamy w ochronie danych dla aplikacji i SaaS.

Jak pomagamy po wycieku u dostawcy w ENSIS - zasada 5 metrów

Wyciek u dostawcy to jedna sprawa, która dotyka trzech obszarów naraz: RODO (ocena ryzyka, zgłoszenie, ewidencja), pieniędzy i podatków (biała lista VAT, KSeF, ZAW-NR) oraz umów (umowa powierzenia, rozmowa z kontrahentem po nieudanym przelewie). ENSIS Grupa to cztery spółki w jednym zespole: kancelaria radców prawnych, ochrona danych osobowych, księgowość z kadrami i HR oraz doradztwo biznesowe. Prawnik, specjalista od ochrony danych i księgowa siedzą maksymalnie pięć metrów od siebie, więc nie musisz składać odpowiedzi od trzech różnych doradców. 

Podsumowanie

Po wycieku danych z Fakturowni najbardziej realne zagrożenie dla wielu firm to fałszywa faktura od „stałego kontrahenta” z nowym numerem konta. Chroni przed nią prosta procedura: potwierdzenie zmiany innym kanałem, biała lista VAT, sprawdzenie faktury w KSeF i uprzedzenie własnych kontrahentów.

Równolegle biegną obowiązki z RODO. Wobec danych klientów i kontrahentów wpisanych do programu administratorem jest Twoja firma, więc to Ty oceniasz ryzyko, decydujesz o zgłoszeniu do UODO i wpisujesz naruszenie do ewidencji. Nie każdy musi zgłaszać, ale każdy musi ocenić i zapisać. A jeśli 72 godziny już minęły, zgłoszenie po terminie z wyjaśnieniem jest dużo lepsze niż milczenie.

Dostałeś od dostawcy powiadomienie o wycieku danych?

Prześlij nam powiadomienie od dostawcy albo swoją notatkę z oceny ryzyka. Zespół ENSIS ODO sprawdzi, czy Twoja decyzja o zgłoszeniu się obroni, i podpowie, co zapisać w ewidencji. Jeśli chcesz, sprawdzimy też umowę powierzenia z dostawcą.

FAQ - Pytania i odpowiedzi

Co zrobić po wycieku danych z Fakturowni?

Zapisz datę otrzymania powiadomienia od Fakturowni, sprawdź w panelu konta, jakie dane Twojej firmy wyciekły, i oceń ryzyko dla osób, których dane dotyczą. Na tej podstawie zdecyduj o zgłoszeniu do UODO i wpisz naruszenie do ewidencji. Równolegle zmień hasła, włącz weryfikację dwuetapową, wymień klucze API i wprowadź zasadę telefonicznego potwierdzania każdej zmiany numeru konta kontrahenta.

Czy muszę zgłosić wyciek danych u dostawcy do UODO?

To zależy od oceny ryzyka. Naruszenie zgłasza się Prezesowi UODO, chyba że jest mało prawdopodobne, by spowodowało ryzyko dla praw lub wolności osób, których dane dotyczą (art. 33 ust. 1 RODO). Jeśli w programie były dane jednoosobowych działalności, konsumentów albo osób kontaktowych, zgłoszenie będzie zwykle potrzebne. Każde naruszenie, także niezgłoszone, trzeba wpisać do ewidencji naruszeń.

Czy dostawca programu może zgłosić naruszenie do UODO za moją firmę?

Nie. Dostawca zgłasza naruszenie danych, których sam jest administratorem, na przykład danych swoich użytkowników. Wobec danych Twoich klientów i kontrahentów jest podmiotem przetwarzającym i ma obowiązek powiadomić Ciebie. Decyzja o zgłoszeniu i samo zgłoszenie należą do Twojej firmy jako administratora, nawet jeśli dostawca przygotował gotowy formularz.

Od kiedy liczy się 72 godziny na zgłoszenie, gdy wyciek był u dostawcy?

Co do zasady od chwili, w której dostawca poinformował Cię o naruszeniu, bo wtedy uzyskujesz dostateczną pewność, że do niego doszło. Jeśli wiedziałeś o incydencie wcześniej, na przykład z publicznego komunikatu dostawcy, termin mógł zacząć biec wcześniej. Dlatego warto zapisać datę i godzinę każdej informacji o incydencie.

Co zrobić, jeśli minęły 72 godziny, a naruszenie nie zostało zgłoszone?

Zgłosić je mimo to i dołączyć wyjaśnienie przyczyn opóźnienia, co wprost przewiduje art. 33 ust. 1 RODO. Jeśli brakuje informacji, można złożyć zgłoszenie wstępne i uzupełnić je później. Przy ustalaniu kary organ bierze pod uwagę m.in. to, czy administrator sam zgłosił naruszenie, więc spóźnione zgłoszenie jest dużo lepsze niż żadne.

Czy dane spółki są danymi osobowymi?

Co do zasady nie. Nazwa (o ile nie składa się z imienia i nazwiska), NIP i adres siedziby spółki nie są danymi osobowymi w rozumieniu RODO. Danymi osobowymi są jednak dane osób kontaktowych w spółce, takie jak imię, nazwisko, imienny adres e-mail czy numer telefonu. Danymi osobowymi są też dane przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.

Jak rozpoznać fałszywą fakturę z nowym numerem konta?

Sygnały ostrzegawcze to nowy numer rachunku z krótkim wyjaśnieniem, presja czasu, adres nadawcy minimalnie różny od zwykłego, inny numer telefonu w stopce i faktura PDF od kontrahenta, który wystawia faktury w KSeF. Prawdziwy adres nadawcy niczego nie przesądza, bo oszuści mogą przejąć skrzynkę kontrahenta. Każdą zmianę numeru konta potwierdzaj telefonicznie, pod numerem znanym z wcześniejszej współpracy.

Gdzie zgłosić fałszywą fakturę?

Jeśli przelew już wyszedł, najpierw natychmiast zawiadom bank, a potem złóż zawiadomienie o przestępstwie na policji albo w prokuraturze. Fałszywą wiadomość można zgłosić do CERT Polska przez serwis incydent.cert.pl, a podejrzany SMS przesłać na numer 8080. Warto też uprzedzić prawdziwego kontrahenta, bo oszust może próbować tego samego wobec innych jego klientów.

Czy przelew na konto oszusta zwalnia z długu wobec kontrahenta?

Co do zasady nie. Pieniądze, które trafiły do oszusta, nie trafiły do wierzyciela, więc prawdziwy kontrahent wciąż może żądać zapłaty. Jeśli do oszustwa przyczyniły się zaniedbania kontrahenta, na przykład brak reakcji na przejęcie jego skrzynki, strata może zostać podzielona, ale to zależy od oceny i okoliczności konkretnej sprawy.

Czy fałszywa faktura może przyjść przez KSeF?

Oszust nie wystawi w KSeF faktury jako Twój kontrahent, jeśli nie ma dostępu do jego uprawnień. W KSeF może się jednak pojawić faktura od nieznanej firmy za usługę, której nie zamawiałeś, a w skrzynkach krążą fałszywe maile udające powiadomienia z KSeF. Faktury sprawdzaj zawsze po samodzielnym zalogowaniu do KSeF, a nie przez link z wiadomości.

Jakub-Sz

Jakub Szajdziński

Specjalizuję się w pomocy prawnej na rzecz przedsiębiorstw z sektora nowych technologii, a także obsłudze spółek prawa handlowego. Ochroną danych osobowych zajmuję się od 2012 r. Doradzałem Ministerstwu Rozwoju przy wdrażaniu RODO do polskiego porządku prawnego.

Poprzedni post

version2

Umowa o dzieło czy zlecenie? Różnica, która kosztuje przedsiębiorców tysiące złotych

B2B
Case study
Doradztwo biznesowe
Działalność gospodarcza
Najważniejsze informacje
Pomoc prawna
Porady prawne
Prawo
Prawo gospodarcze
Prawo autorskie
Prawo i podatki
PrawoIT

Napisz do nas!

sprawdźmy jak możemy Ci pomóc

Najczęściej zadawane pytania (F.A.Q)

Jak skontaktować się w sprawie pomocy prawnej?

Najlepiej skorzystaj z formularza kontaktowego – to najszybszy i najbardziej efektywny sposób kontaktu, ponieważ wiadomość trafi bezpośrednio do osób odpowiedzialnych za udzielenie odpowiedzi, a nie do naszego sekretariatu. W treści wiadomości krótko opisz zagadnienie, do którego potrzebna jest nasza pomoc. Jeżeli opisany stan sprawy wymaga doprecyzowania, prześlemy dodatkowe pytania, które pozwolą nam udzielić bardziej szczegółowej odpowiedzi, a tym samym lepiej poznać zagadnienie w którym mielibyśmy pomóc. W sprawach pilnych, prosimy o kontakt telefoniczny na numer: +48 519 56 36 26.

W jakim czasie mogę otrzymać informację zwrotną na temat mojego zapytania?

W większości przypadków, udzielamy odpowiedzi, z informacją na temat wymaganego zakresu pracy z naszej strony, a także jej kosztów, w ciągu 1–2 dni roboczych. Jeśli zagadnienie jest bardziej skomplikowane, czas odpowiedzi może wydłużyć się do 3–4 dni roboczych. W pilnych sprawach polecamy kontakt telefoniczny na numer: +48 519 56 36 26.

Jak wygląda rozpoczęcie współpracy?

W odpowiedzi na przesłane zapytanie, wskazujemy jaki jest zakres prac do wykonania oraz związane z tym koszty. Po akceptacji naszej propozycji współpracy i kosztów z nią związanych, realizujemy zlecenie. W zależności od preferencji naszych Klientów, prace mogą być prowadzone na podstawie akceptacji mailowej warunków lub po zawarciu umowy w formie pisemnej. Niezależnie od formy akceptacji, prace rozpoczynamy zawsze, dopiero po wyrażeniu zgody przez Klienta.

Jak ustalane są koszty?

Koszty ustalamy podstawie czasu potrzebnego na realizację danego zlecenia. Co ważne, na samym początku informujemy o pełnym koszcie zlecenia, aby nasi Klienci nie obawiali się niespodziewanych wydatków. Jeśli zlecenie wymaga dodatkowej pracy, np. z powodu zmiany założeń biznesowych, w trakcie jego realizacji, informujemy o tym Klienta i dodatkowe prace są wykonywane tylko po uzyskaniu akceptacji.

Czy przed rozpoczęciem współpracy wymagane jest osobiste spotkanie?

Nie. Spotkanie osobiste jest potrzebne jedynie w przypadku bardziej skomplikowanych zagadnień. W przypadku zleceń dotyczących przygotowania dokumentów, takich jak umowy, regulaminy, dokumentacja RODO, ochrona sygnalistów, czy nawet przygotowanie umowy spółki z o.o., osobiste spotkanie przed rozpoczęciem przez nas pracy, nie jest konieczne. Jeżeli spotkanie usprawniłoby realizację usługi, na pewno je zaproponujemy.

Czy mogę uzyskać poradę prawną online lub telefonicznie?

Tak. Większość kontaktów z naszymi Klientami odbywa się online, dzięki czemu obsługujemy firmy z całej Polski, a nawet spoza jej granic. Mając na uwadze, jak cenny jest czas przedsiębiorców, staramy się unikać marnowania go, na niepotrzebne dojazdy i bezpośrednie spotkania, o ile faktycznie nie jest to konieczne. Porady prawne online udzielamy głównie pisemnie, zazwyczaj drogą mailową. Spotkanie online lub rozmowa telefoniczna organizowane są w razie potrzeby np. doprecyzowania porady lub omówienia zagadnienia jej krótszej lub łatwiejszej w przekazie formie, zwłaszcza jeżeli wskażesz na taką potrzebę.

Gdzie można się spotkać z prawnikiem?

Spotkanie może odbyć się w naszym biurze we Wrocławiu przy ul. Żmigrodzkiej 83. Jeżeli prowadzisz działalność na terenie Wrocławia lub w jego okolicach, możemy się spotkać w siedzibie Twojej firmy lub innym wskazanym miejscu. Ważne, aby miejsce spotkania zapewniało możliwość swobodnej rozmowy. Nie zamykamy się na spotkania w innych częściach Polski ale robimy to kiedy faktycznie sprawa tego wymaga, aby nie generować niepotrzebnych kosztów wobec naszych Klientów. Możemy się również spotkać online za pomocą MS Teams, Google Meets lub innego komunikatora.

Jak przygotować się do spotkania?

Przede wszystkim nie musisz się obawiać samego spotkania. Jesteśmy takimi samymi ludźmi jak Ty, a naszym pierwszorzędnym celem jest pomoc, będąc zawsze po Twojej stronie. Używamy prostego i zrozumiałego języka, a definicje prawne tłumaczymy zawsze w sposób przystępny i zrozumiały . Przed spotkaniem warto zebrać wszystkie istotne informacje dotyczące sprawy. Z reguły nie jest wymagane potwierdzenie tych informacji dokumentami, ale jeśli mają one istotne znaczenie w sprawie, np. umowy czy decyzje administracyjne, najlepiej jest je przesłać do nas przed spotkaniem, na adres mailowy, osoby odpowiedzialnej za Twoje zlecenie. W razie braku możliwości przesłania dokumentów elektronicznie, warto zabrać je ze sobą na spotkanie. W razie konkretnych pytań do nas, dobrze jest je sformułować prostym, zrozumiałym językiem i wysłać mailem do nas, przed spotkaniem. Wcześniejsze dostarczenie dokumentów lub pytań nie jest konieczne, ale pozwala nam na bardziej efektywną pomoc już podczas samego spotkania. Jeżeli po spotkaniu konieczne będzie podsumowanie, doprecyzowanie lub weryfikacja pewnych kwestii, prześlemy dodatkowe informacje drogą mailową lub telefoniczną, w zależności od Twoich preferencji.