wiadomosc
Jakub-Sz

Jakub Szajdziński

Specjalizuję się w pomocy prawnej na rzecz przedsiębiorstw z sektora nowych technologii, IT, e-commerce, web&mobile, a także obsłudze spółek prawa handlowego.

12

Umowy z kontrahentami – 7 błędów, które mogą kosztować Cię fortunę

Wyobraź sobie, że płacisz agencji za stworzenie rozbudowanej strony internetowej. Odbierasz gotowy produkt, wszystko działa. Rok później chcesz wprowadzić własne modyfikacje i słyszysz, że będzie to kosztowało dodatkowe 200 000 zł. Nie za nową stronę. Za prawo do zmiany tej, za którą już zapłaciłeś. Powód? W umowie zabrakło jednego zapisu o przeniesieniu praw zależnych.

To nie jest hipotetyczny straszak - to realna sytuacja z praktyki naszej kancelarii. I tylko jeden z siedmiu powtarzających się błędów w umowach między przedsiębiorcami, które regularnie kosztują firmy pieniądze, czas i kontrolę nad własnym biznesem.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • czym różni się umowa między przedsiębiorcami (B2B) od umowy z konsumentem i dlaczego w obrocie profesjonalnym jesteś zdany wyłącznie na siebie.
  • Jakie formy umów obowiązują w Polsce i kiedy mail lub wiadomość na Messengerze to już wiążąca umowa.
  • Jakie jest 7 najczęstszych błędów w umowach z kontrahentami i jak każdy z nich wygląda w praktyce.
  • Dlaczego umowy powierzenia danych osobowych ("to tylko RODO") bywają najbardziej bagatelizowanym ryzykiem w firmowej dokumentacji.
  • Jak sprawdzić swoje umowy, zanim zrobi to Twój kontrahent albo sąd.

Dlaczego w umowach B2B jesteś zdany na siebie

W relacjach z konsumentami działa rozbudowany system ochrony: Kodeks cywilny, rejestr klauzul niedozwolonych, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Konsument, który podpisał niekorzystną umowę, ma realne narzędzia obrony.

W obrocie między przedsiębiorcami tej ochrony nie ma. Obowiązuje swoboda zawierania umów - to, jak strony się umówią, będzie miało zastosowanie. Co więcej, prawo przyjmuje wobec przedsiębiorcy podwyższony miernik staranności wynikający z zawodowego charakteru działalności. W praktyce oznacza to, że sąd może uznać, iż powinieneś rozumieć konsekwencje podpisywanego zapisu - nawet jeśli nigdy nie konsultowałeś umowy z prawnikiem. Ustawa nie pyta, czy masz za sobą sztab prawników. Zakłada, że jesteś jego ekwiwalentem.

Dotyczy to również dokumentów, których nikt nie czyta, bo "nie podlegają negocjacji" - regulaminów, ogólnych warunków umów, polityk współpracy. Adhezyjny charakter takiego dokumentu nie zmniejsza jego skutków prawnych. Zmniejsza tylko Twój wpływ na jego treść - tym bardziej warto wiedzieć, co akceptujesz.

Formy zawierania umów - brak podpisu nie oznacza braku umowy

Umowy w polskim prawie mogą być zawierane w kilku formach:

  • ustnej - ważnej, ale trudnej do udowodnienia,
  • dokumentowej - akceptacja mailowa, wiadomość na Messengerze, WhatsApp, czy wymiana skanów podpisanych dokumentów,
  • pisemnej - z własnoręcznym podpisem,
  • elektronicznej - online za pomocą środków komunikacji elektronicznej wymagającą kwalifikowanego podpisu elektronicznego,
  • aktu notarialnego - zarezerwowanej dla określonych czynności, np. obrotu nieruchomościami.

Kluczowy wniosek: to, że nie podpisaliście fizycznie żadnego dokumentu, wcale nie oznacza, że umowy nie ma. Jak najbardziej jest tylko w formie dokumentowej albo ustnej. A to, w jakiej formie umowa została zawarta, potrafi później zdecydować o tym, kto wygrywa spór.

7 błędów w umowach z kontrahentami

Błąd 1: ustalenia ustne lub mailowe przy umowie z zastrzeżoną pisemną zmianą postanowień.

To jeden z najczęstszych scenariuszy sporów. Strony podpisują umowę z klauzulą "wszelkie zmiany wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności", a potem miesiącami "dogadują się" mailowo i telefonicznie na temat współpracy. Zmieniają terminy realizacji, modyfikują przedmiot umowy ale nie aneksują zawartej umowy. Gdy dochodzi do konfliktu, kontrahent wskazuje na treść umowy... i ma rację. Ustalenia mailowe, które nie zachowały wymaganej formy, mogą prawnie nie istnieć, nawet jeśli obie strony faktycznie się na nie zgodziły.

Błąd 2: źle zdefiniowane kary umowne.

Kara umowna powinna być określona kwotowo i powiązana z obiektywnie weryfikowalnym zdarzeniem. W praktyce spotykamy zapisy, w których kara pozostaje w gestii jednej ze stron, często według niejasno określonych kryteriów. Jednym z najbardziej ekstremalnych przykładów, była sytuacja w której kara mogła zostać nałożone w razie "powzięcia podejrzenia" nienależytego wykonania umowy - czyli nie wtedy, gdy coś faktycznie poszło źle, tylko gdy ktoś subiektywnie uzna, że mogło lub może pójść nie tak. Taki zapis to nie kara umowna, tylko czek in blanco wystawiony drugiej stronie. Warto również pamiętać o tym, że kara umowna powinna być określona jako konkretna kwota, za konkretne przewinienie. Brak wskazania konkretnej kwoty w umowie, znacznie wydłuży ewentualne postępowanie przed Sądem i to właśnie Sąd będzie musiał zdecydować o jej wysokości. Wydłużenie postępowania w takim przypadku może pójść (w najlepszym przypadku) w miesiące, a zazwyczaj w lata, ponieważ w toku procesu strona przeciwna może podważać wysokość kary. Nie warto również przeszacowywać kar w stosunku do realnie poniesionej szkody lub wartości kontraktu. W takim przypadku Sąd również może wysokość kary miarkować, co za tym idzie zmniejszać ją do realnej szkody lub wartości kontraktu.

Błąd 3: niewłaściwe przeniesienie majątkowych praw autorskich i praw zależnych.

Prawa osobiste zawsze pozostają przy twórcy. Prawa majątkowe mogą zostać przeniesione, ale wyłącznie w formie pisemnej umowy, pod rygorem nieważności. Bez ważnego przeniesienia płacisz za dzieło, ale nie stajesz się jego pełnym właścicielem. Kolejną kwestią, o której trzeba pamiętać to przeniesienie tzw. praw zależnych. Nie możesz modyfikować tego, co dla Ciebie stworzono - i właśnie tu wraca historia z początku tego artykułu: 200 000 zł za możliwość zmiany własnej strony internetowej - jeżeli nie zostały przeniesione na Ciebie prawa zależne. Często brak posiadania praw zależnych sprawia, że zakupiona usługa przestaje mieć wartość dla zamawiającego, przez jej jednorazowy charakter. Negocjowanie przeniesienia praw zależny po rozliczeniu z wykonawcą, prawie zawsze oznacza konieczność dodatkowej opłaty za usługę. Nie tylko dlatego, że wykonawca od początku taką odpłatność przewidywał, ale również dlatego, że po nawet pobieżnej weryfikacji prawa, czy praktyki przy tego typu umowach, szybko dojdzie do wniosku, że to sposób na dodatkowy zarobek.

Błąd 4: jednostronna właściwość sądu.

Jeden zapis decyduje o tym, gdzie będzie toczył się ewentualny spór. Jeśli umowa wskazuje sąd właściwy dla siedziby kontrahenta z drugiego końca Polski, to Ty będziesz jeździł na rozprawy setki kilometrów, z każdą rozprawą tracąc czas, pieniądze i motywację do dochodzenia swoich racji. Dokładnie na tym efekcie "odpuszczenia" bywa budowana przewaga silniejszej strony.

Błąd 5: brak specyfikacji, dopuszczalnej liczby poprawek i milczącego odbioru.

Dwa lustrzane scenariusze, jeden problem. Pierwszy: zamawiasz oprogramowanie i nie określasz, ile rund poprawek wykonawca ma wprowadzić bez dodatkowej opłaty - wpadasz w niekończący się spór o to, czy produkt "jest już gotowy". Drugi: oddajesz pracę do akceptacji, a kontrahent po prostu milczy - nie odbiera, nie zgłasza uwag, a Ty nie masz zapisu, że brak odpowiedzi w określonym terminie oznacza akceptację. Dobra umowa zabezpiecza oba kierunki tego samego ryzyka: precyzyjną specyfikację, liczbę poprawek i mechanizm milczącego odbioru. Warto również poświęcić odpowiednią uwagę na określenie szczegółowej specyfikacji przedmiotu umowy, w przeciwnym razie może dojść do niezrozumienia się stron i sporu co do tego co faktycznie było przedmiotem umowy. Takie przypadki są bardzo powszechne szczególnie w IT, gdzie tworząc np. strony www, serwisy czy aplikacje, niedoprecyzowane funkcjonalności mogą stać się osią długiego sporu sądowego. W takim przypadku spory są szczególnie trudne ponieważ każda ze stron musi wykazać w sposób skuteczny jak określała specyfikę zamówienia, a każdy element sporny, bez śladu w umowie, to typowe "słowo, przeciwko słowu".

Błąd 6: automatyczne odnowienie umowy

Klauzula automatycznego odnowienia wymaga wypowiedzenia w konkretnym, często krótkim oknie czasowym. Przegapisz je i jesteś związany umową na kolejny okres, czasem roczny, czasem dłuższy - niezależnie od tego, czy współpraca ma dla Ciebie jeszcze biznesowy sens. To jeden z najczęściej przegapianych zapisów, bo mało kto wraca do umowy po jej podpisaniu.

Błąd 7: bagatelizowanie umów powierzenia przetwarzania danych osobowych ("to tylko RODO")

Wszędzie tam, gdzie w ramach współpracy, dochodzi do pracy na danych osobowych (np. bazie danych naszego kontrahenta), koniecznym jest zawarcie tzw. umowy powierzenia danych osobowych do przetwarzania. Umowa powierzenia to dokument, który w wielu firmach podpisywany jest bez czytania - "bo to tylko RODO, załącznik do właściwej umowy". Często mylone jest to z obowiązkiem informacyjnym wynikającym z RODO, który określa na jakiej zasadzie kontrahent będzie przetwarzał nasze dane osobowe. O ile sam obowiązek informacyjny nie pociąga za sobą większych konsekwencji biznesowych, czy finansowych, to  źle skonstruowana umowa powierzenia już tak. To typowa umowa między przedsiębiorcami, ze wszystkimi konsekwencjami, jakie wynikają ze zasady swobody zawierania umów. Konsekwencją bezrefleksyjnego jej przyjęcia może być odpowiedzialność za naruszenia, na które realnie nie mamy wpływu. Może wiązać się z dodatkowymi odpłatnościami, co również zdarza się w takich umowach. W ENSIS wdrożyliśmy RODO w ponad 3000 podmiotów i to właśnie umowy powierzenia są jednym z najczęstszych miejsc, w których wykrywamy ryzyko, o którym Klient nie wiedział, że istnieje.

Jak analizujemy umowy w ENSIS - zasada 5 metrów

Umowa handlowa to nie tylko kwestia prawna. Kara umowna ma skutki podatkowe. Sposób rozliczenia wynagrodzenia wpływa na księgowość. Przeniesienie praw autorskich może mieć znaczenie dla ulgi IP Box.

W ENSIS radca prawny, podatkowiec i księgowość pracują ramię w ramię, dosłownie kilka metrów od siebie - to zasada 5 metrów: największa odległość między biurkami naszych specjalistów to 5 metrów. Dzięki temu umowa jest weryfikowana prawnie, podatkowo i księgowo w jednym miejscu, zanim ją podpiszesz - bez przerzucania Cię między podmiotami, które nie biorą za siebie wzajemnej odpowiedzialności.

Podsumowanie

W umowach z kontrahentami nie chroni Cię system, chronisz się sam, treścią tego, co podpisujesz. Siedem błędów opisanych powyżej łączy jedno: każdy z nich jest tani do wykrycia przed podpisaniem i bardzo drogi do naprawienia po fakcie. Historia o 200 000 zł za prawa zależne nie wydarzyła się dlatego, że ktoś działał w złej wierze, wydarzyła się, bo nikt nie przeczytał umowy oczami prawnika, zanim została podpisana.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o umowach w biznesie, na pewno zainteresują Cię nasze pozostałe artykuły:

Zastanawiasz się, czy Twoje umowy z kontrahentami są bezpieczne?

Sprawdź już dziś i nie pozwól, by jeden niekorzystny zapis umowny zdestabilizował Twój biznes. Prześlij nam wzór umowy do wstępnej, bezpłatnej analizy. Oszacujemy zakres pracy i ryzyka, a następnie przedstawimy ofertę audytu.

Napisz do nas korzystając z formularza poniżej lub na biuro@ensiskancelaria.com. Możesz też do nas zadzwonić: +48 519 56 36 26 

FAQ - Pytania i odpowiedzi

Czy umowa zawarta mailowo jest ważna?

Tak - wymiana maili, w której strony akceptują warunki współpracy, może stanowić umowę zawartą w formie dokumentowej. Wyjątkiem są czynności, dla których prawo zastrzega formę szczególną (np. pisemną pod rygorem nieważności dla przeniesienia majątkowych praw autorskich albo akt notarialny dla sprzedaży nieruchomości).

Co oznacza zapis "zmiany umowy wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności"?

Oznacza, że wszelkie modyfikacje umowy - nawet uzgodnione mailowo czy ustnie przez obie strony - są nieważne, dopóki nie zostaną potwierdzone w formie pisemnej. To jeden z najczęstszych punktów zapalnych w sporach między kontrahentami.

Czym są prawa zależne i dlaczego mają znaczenie?

Prawa zależne to m.in. prawo do dokonywania opracowań utworu: modyfikacji, aktualizacji, rozbudowy. Samo przeniesienie majątkowych praw autorskich nie obejmuje automatycznie zgody na wykonywanie praw zależnych. Bez tego zapisu możesz być właścicielem dzieła, którego nie wolno Ci zmieniać.

Czy kara umowna może być nieograniczona kwotowo?

Kara umowna powinna być określona w sposób pozwalający ustalić jej wysokość. Zapisy pozwalające nakładać kary uznaniowo lub na podstawie subiektywnych przesłanek ("podejrzenie nienależytego wykonania") to sygnał ostrzegawczy, który powinien zatrzymać podpisanie umowy do czasu ich renegocjacji.

Co to jest milczący odbiór i czy warto go mieć w umowie?

Milczący odbiór to mechanizm, zgodnie z którym brak zgłoszenia uwag przez zamawiającego w określonym terminie oznacza akceptację wykonanej pracy. Chroni wykonawcę przed sytuacją, w której kontrahent przestaje odpowiadać, a rozliczenie zawisa w próżni. Dla zamawiającego kluczowe jest z kolei, by termin na zgłoszenie uwag był realny.

Czy regulaminy i OWU, których nie mogę negocjować, też mnie wiążą?

Tak. Akceptując regulamin czy ogólne warunki umów, zawierasz umowę o treści w nich określonej - a w obrocie między przedsiębiorcami nie chroni Cię rejestr klauzul niedozwolonych, który działa w relacjach z konsumentami. Dlatego dokumenty adhezyjne warto czytać ze szczególną uwagą, zwłaszcza zapisy o rękojmi, odpowiedzialności i właściwości sądu.

Jak mogę sprawdzić, czy moje umowy zawierają opisane błędy?

Najprościej przesyłając umowę do analizy prawnej. W ENSIS wstępna wycena analizy jest bezpłatna: oceniamy zakres dokumentu i wskazujemy obszary ryzyka, a następnie przedstawiamy ofertę pełnego audytu. Szczegóły znajdziesz w specjalizacji "Analiza i audyt umów z kontrahentami" na naszej stronie.

Jakub-Sz

Jakub Szajdziński

Specjalizuję się w pomocy prawnej na rzecz przedsiębiorstw z sektora nowych technologii, IT, e-commerce, web&mobile, a także obsłudze spółek prawa handlowego.

Poprzedni post

9

Czy JDG ma jeszcze sens? Czas na spółkę z o.o. w 2026/2027 roku

Case study
Działalność gospodarcza
Odpowiedzialność za zobowiązania spółki
Odpowiedzialność za zobowiązania sp. z o.o.
Opodatkowanie spółki z ograniczoną odpowiedzlanością
Opodatkowanie wspólników spółki
kapitał zakładowy spółka z o.o.
B2B
Spółka kapitałowa
Opodatkowanie spółki z o.o.
Prawo gospodarcze
Pomoc prawna
Porady prawne
Spółka najważniejsze informacje
Prawo i podatki
Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością
Zalety prowadzenia spółki
Zalety prowadzenia sp. z o.o.

Napisz do nas!

sprawdźmy jak możemy Ci pomóc

Najczęściej zadawane pytania (F.A.Q)

Jak skontaktować się w sprawie pomocy prawnej?

Najlepiej skorzystaj z formularza kontaktowego – to najszybszy i najbardziej efektywny sposób kontaktu, ponieważ wiadomość trafi bezpośrednio do osób odpowiedzialnych za udzielenie odpowiedzi, a nie do naszego sekretariatu. W treści wiadomości krótko opisz zagadnienie, do którego potrzebna jest nasza pomoc. Jeżeli opisany stan sprawy wymaga doprecyzowania, prześlemy dodatkowe pytania, które pozwolą nam udzielić bardziej szczegółowej odpowiedzi, a tym samym lepiej poznać zagadnienie w którym mielibyśmy pomóc. W sprawach pilnych, prosimy o kontakt telefoniczny na numer: +48 519 56 36 26.

W jakim czasie mogę otrzymać informację zwrotną na temat mojego zapytania?

W większości przypadków, udzielamy odpowiedzi, z informacją na temat wymaganego zakresu pracy z naszej strony, a także jej kosztów, w ciągu 1–2 dni roboczych. Jeśli zagadnienie jest bardziej skomplikowane, czas odpowiedzi może wydłużyć się do 3–4 dni roboczych. W pilnych sprawach polecamy kontakt telefoniczny na numer: +48 519 56 36 26.

Jak wygląda rozpoczęcie współpracy?

W odpowiedzi na przesłane zapytanie, wskazujemy jaki jest zakres prac do wykonania oraz związane z tym koszty. Po akceptacji naszej propozycji współpracy i kosztów z nią związanych, realizujemy zlecenie. W zależności od preferencji naszych Klientów, prace mogą być prowadzone na podstawie akceptacji mailowej warunków lub po zawarciu umowy w formie pisemnej. Niezależnie od formy akceptacji, prace rozpoczynamy zawsze, dopiero po wyrażeniu zgody przez Klienta.

Jak ustalane są koszty?

Koszty ustalamy podstawie czasu potrzebnego na realizację danego zlecenia. Co ważne, na samym początku informujemy o pełnym koszcie zlecenia, aby nasi Klienci nie obawiali się niespodziewanych wydatków. Jeśli zlecenie wymaga dodatkowej pracy, np. z powodu zmiany założeń biznesowych, w trakcie jego realizacji, informujemy o tym Klienta i dodatkowe prace są wykonywane tylko po uzyskaniu akceptacji.

Czy przed rozpoczęciem współpracy wymagane jest osobiste spotkanie?

Nie. Spotkanie osobiste jest potrzebne jedynie w przypadku bardziej skomplikowanych zagadnień. W przypadku zleceń dotyczących przygotowania dokumentów, takich jak umowy, regulaminy, dokumentacja RODO, ochrona sygnalistów, czy nawet przygotowanie umowy spółki z o.o., osobiste spotkanie przed rozpoczęciem przez nas pracy, nie jest konieczne. Jeżeli spotkanie usprawniłoby realizację usługi, na pewno je zaproponujemy.

Czy mogę uzyskać poradę prawną online lub telefonicznie?

Tak. Większość kontaktów z naszymi Klientami odbywa się online, dzięki czemu obsługujemy firmy z całej Polski, a nawet spoza jej granic. Mając na uwadze, jak cenny jest czas przedsiębiorców, staramy się unikać marnowania go, na niepotrzebne dojazdy i bezpośrednie spotkania, o ile faktycznie nie jest to konieczne. Porady prawne online udzielamy głównie pisemnie, zazwyczaj drogą mailową. Spotkanie online lub rozmowa telefoniczna organizowane są w razie potrzeby np. doprecyzowania porady lub omówienia zagadnienia jej krótszej lub łatwiejszej w przekazie formie, zwłaszcza jeżeli wskażesz na taką potrzebę.

Gdzie można się spotkać z prawnikiem?

Spotkanie może odbyć się w naszym biurze we Wrocławiu przy ul. Żmigrodzkiej 83. Jeżeli prowadzisz działalność na terenie Wrocławia lub w jego okolicach, możemy się spotkać w siedzibie Twojej firmy lub innym wskazanym miejscu. Ważne, aby miejsce spotkania zapewniało możliwość swobodnej rozmowy. Nie zamykamy się na spotkania w innych częściach Polski ale robimy to kiedy faktycznie sprawa tego wymaga, aby nie generować niepotrzebnych kosztów wobec naszych Klientów. Możemy się również spotkać online za pomocą MS Teams, Google Meets lub innego komunikatora.

Jak przygotować się do spotkania?

Przede wszystkim nie musisz się obawiać samego spotkania. Jesteśmy takimi samymi ludźmi jak Ty, a naszym pierwszorzędnym celem jest pomoc, będąc zawsze po Twojej stronie. Używamy prostego i zrozumiałego języka, a definicje prawne tłumaczymy zawsze w sposób przystępny i zrozumiały . Przed spotkaniem warto zebrać wszystkie istotne informacje dotyczące sprawy. Z reguły nie jest wymagane potwierdzenie tych informacji dokumentami, ale jeśli mają one istotne znaczenie w sprawie, np. umowy czy decyzje administracyjne, najlepiej jest je przesłać do nas przed spotkaniem, na adres mailowy, osoby odpowiedzialnej za Twoje zlecenie. W razie braku możliwości przesłania dokumentów elektronicznie, warto zabrać je ze sobą na spotkanie. W razie konkretnych pytań do nas, dobrze jest je sformułować prostym, zrozumiałym językiem i wysłać mailem do nas, przed spotkaniem. Wcześniejsze dostarczenie dokumentów lub pytań nie jest konieczne, ale pozwala nam na bardziej efektywną pomoc już podczas samego spotkania. Jeżeli po spotkaniu konieczne będzie podsumowanie, doprecyzowanie lub weryfikacja pewnych kwestii, prześlemy dodatkowe informacje drogą mailową lub telefoniczną, w zależności od Twoich preferencji.