Paź 23

Sprzedaż za granicę w sklepie internetowym.

Tags:
Sprzedaż za granicę w sklepie internetowym.

Przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż za pośrednictwem sieci Internet coraz częściej zastanawiają się nad ekspansją poza terytorium kraju. Kierowanie oferty sklepu do klientów z zagranicy z pewnością może może powiększyć zyski z prowadzonej działalności. Na rynku funkcjonuje wiele firm spedycyjnych oferujących realizację przesyłek np. do krajów Unii Europejskiej w dość atrakcyjnych cenach, co dodatkowo w pozytywny sposób wpływa na dostępność oferty sklepu. Podejmując się prowadzenia sprzedaży poza granice RP, przedsiębiorcy powinni zdawać sobie sprawę z kilku podstawowych aspektów prawnych, które będą determinowały całą procedurę sprzedaży, a co za tym idzie – pozwolą uniknąć przykrych konsekwencji w przypadku sporów z klientami.

We wszystkich krajach europejskich, niezależnie od jurysdykcji, konsument jest chroniony w sposób szczególny. O ile na terenie Unii Europejskiej wciąż nie wprowadzono jednolitych przepisów dotyczących sprzedaży internetowej, to można zauważyć pewne analogie, znane m.in. z „naszego podwórka”. Wartym podkreślenia jest fakt, że w przypadku obrotu z udziałem konsumentów zasadą jest stosowanie prawa właściwego dla miejsca zamieszkania osoby dokonującej zakupu w sklepie internetowym. Na tej podstawie przedsiębiorca powinien oprzeć sposób prowadzenia sprzedaży, infrastrukturę informatyczną sklepu internetowego oraz zapisy regulaminu dostosowane do jurysdykcji konkretnego kraju, na którego terytorium ma być prowadzona sprzedaż.

Podstawowym krokiem, jaki przedsiębiorca powinien poczynić, jest wskazanie konkretnych krajów, do których jego oferta ma być skierowana. Określenie państwa powinno być wyraźne dla potencjalnego klienta, co oznacza, iż należy zadbać o to, by informacja taka znajdowała się na stronie internetowej sklepu. Analizując obowiązujące w Unii Europejskiej przepisy, w tym Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 593/2008 z dnia 17 czerwca 2008 r. w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych (Rzym I), wskazać należy, między innymi, na obowiązek: przekazania konkretnych informacji przed zawarciem umowy, w tym określenia czasu i kosztów dostaw, waluty w jakiej należy dokonać płatności (waluta powinna odpowiadać urzędowej walucie kraju konsumenta), wskazania podatku, jaki nałożony będzie na towar, a także tego, jaki należy doliczyć do kosztów zakupu, określenia, w jaki sposób dojdzie do zawarcia umowy oraz wyszczególnienia informacji, które zostaną przekazane klientowi po dokonaniu zakupu (ewentualne potwierdzenie złożenia zamówienia).

Wszelkie wskazane powyżej wymogi nie są jednakowe dla poszczególnych destynacji, a kraje, m.in. Unii Europejskiej, cały czas nie są zobowiązane do stosowania tożsamych przepisów. Przede wszystkim należy więc pamiętać o właściwym sporządzeniu dokumentacji regulującej sprzedaż. W tym miejscu trzeba podkreślić, iż regulamin sklepu internetowego jest umową adhezyjną, jaka zawierana jest między kupującym a sprzedającym. W praktyce oznacza to, iż nie mamy w tym przypadku do czynienia z tradycyjną umową podpisywaną przez obie strony, a z narzuceniem przez sprzedawcę swoich warunków, które klient zainteresowany zakupem zobowiązany jest zaakceptować. Brak tradycyjnej formy – np. poprzez złożenie podpisów przez strony – nie zwalnia przedsiębiorcy przed spełnieniem pozostałych wymaganych prawem przesłanek, jakie umowa powinna spełniać.

Treść umowy (w tym przypadku regulaminu) powinna być zrozumiała dla obu stron. Koniecznym jest więc stworzenie odpowiedniej wersji językowej dla odbiorcy z konkretnego kraju. Ponadto zapisy regulaminu powinny być zgodne z obowiązującym w danym kraju prawem. Jeżeli zastosowany przez przedsiębiorcę zapis pozostaje w kolizji z prawem danego państwa, pierwszeństwo w obrocie z konsumentem będą miały zapisy tego właśnie prawa. W przeciwieństwie do rozwiązań stosowanych w Polsce, strony mogą zastrzec w umowie właściwość danego prawa (wynika to z Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 593/2008 z dnia 17 czerwca 2008 r. w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych <Rzym I>) z zastrzeżeniem jednak, iż prawem właściwym będzie prawo państwa zamieszkania konsumenta, pod warunkiem, że jest to również państwo, w którym przedsiębiorca prowadzi swoją działalność lub do którego jego działalność jest skierowana. Dodatkowo strony mogą również – na zasadzie swobody wyboru prawa – uzgodnić zastosowanie innego prawa, dopóki zapewnia ono taki sam poziom ochrony konsumenta, jak prawo obowiązujące w państwie jego zamieszkania.

W praktyce może się okazać, iż mimo że strony dojdą do porozumienia na temat ustalenia właściwego prawa stosowanego do realizacji umowy, sąd może zmienić tę właściwość. Z takimi przypadkami będziemy mieli do czynienia w razie sporów z klientem, kiedy to sąd wskaże, iż zastrzeżone dla realizacji umowy prawo jest dla konsumenta mniej korzystne. Przedsiębiorcy powinni liczyć się z taką możliwością, m.in. sporządzając regulamin sprzedaży. Dokument ten powinien spełniać wymogi jurysdykcji kraju, do którego kierowana jest oferta sklepu, w przeciwnym razie zapisy pozostające w kolizji z danym prawem uznane zostaną za nieobowiązujące konsumenta.

Sytuacja taka w ekstremalnych przypadkach może doprowadzić do wykorzystywania przez konsumentów zapisów regulaminu pozostających w kolizji z „jego” prawem, a to z kolei może narazić nieświadomego przedsiębiorcę na straty. Istotnym z perspektywy przedsiębiorcy są czas oraz forma, jaka przysługuje konsumentowi na odstąpienie od umowy. W krajach europejskich termin do odstąpienia waha się od 7 do 15 dni i uzależniony jest od przepisów danego państwa. Podobnie jest z formą odstąpienia. O ile polskie prawo przewiduje formę pisemną polegającą na złożeniu oświadczenia woli o odstąpieniu od umowy, a następnie odesłaniu towaru, niektóre z jurysdykcji nie określają w tak ścisły sposób tej formy, zawężając ją do np. „właściwego poinformowania sprzedawcy”. Analogicznie dzieje się w przypadku poniesienia kosztów zwracanej przesyłki, a także ewentualnej rekompensaty w stosunku do sprzedawcy za towar, który powrócił do sklepu uszkodzony lub używany w sposób wpływający na obniżenie wartości tego towaru.

Ciekawostką jest również określenie, czym tak naprawdę jest oferta sklepu. W Polsce powszechne jest, że wszelkie dane zawarte na stronie stanowią informację, ale to klient składa ofertę zakupu towaru, którą to ofertę przyjmuje sprzedawca. W niektórych krajach Unii Europejskiej (m.in. we Francji) już sam fakt prezentowania towarów na stronie oraz możliwość dokonania zakupu stanowi ofertę według kodeksowego jej brzmienia. Konsekwencja dla stron jest taka, iż wszelkie informacje dostępne w witrynie sklepu są wiążące dla stron. Nie można więc powoływać się na błędnie podaną cenę lub opis produktu jako przesłankę do zmiany oferty. W tym wypadku to przedsiębiorca powinien bardzo rzetelnie i skrupulatnie kontrolować treść informacji przekazywanych za pośrednictwem strony internetowej sklepu ze szczególnym uwzględnieniem poprawności podanych cen.

Od dłuższego czasu trwają prace nad zharmonizowaniem przepisów regulujących sprzedaż na terenie Unii Europejskiej, wciąż jednak nie udało się wprowadzić jednakowych zasad sprzedaży konsumentom dla wszystkich krajów wspólnoty. Ustawodawstwem mającym ujednolicić obrót z konsumentami jest Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/UE z dnia 25 października 2011 r. w sprawie praw konsumentów (zmieniająca Dyrektywę Rady 93/13/ewg i Dyrektywę 1999/44/WE Parlamentu Europejskiego i Rady oraz uchylająca dyrektywę Rady 85/577/EWG i Dyrektywę 97/7/WE Parlamentu Europejskiego i Rady). Dokument ten zakłada, iż państwa członkowskie Unii Europejskiej w sposób jednolity zobowiązane będą m.in. do ustalenia informacji, które należy przekazać konsumentowi przed zawarciem umowy, określenia prawa do odstąpienia od umowy czy też niektórych warunków realizacji umowy dotyczących np. dostaw. Państwa członkowskie zobowiązane są do wdrożenia Dyrektywy do 13 grudnia 2013 r. Mimo wysokiego stopnia zharmonizowania przepisów poszczególnych państw, dyrektywa nadal będzie pozostawiała pewne pole manewru dla poszczególnych krajów członkowskich, m.in. w związku z sposobem zawarcia umowy. Dodatkowo należy pamiętać o krajach niezrzeszonych w Unii Europejskiej, które to również stanowią interesujący kierunek ekspansji dla e-przedsiębiorców.

Aby uniknąć dość złożonego procesu dostosowywania sklepu internetowego do konkretnych destynacji, część z przedsiębiorców decyduje się na prowadzenie sprzedaży poprzez indywidualny kontakt za pośrednictwem poczty elektronicznej. Takie rozwiązanie, z pozoru prostsze i tańsze, również wymaga dość dużego nakładu pracy oraz środków finansowych, ponieważ niezależnie od kanału sprzedaży indywidualnie realizowany handel opiera się o te same, opisane powyżej zasady. Potencjalna korzyść dla przedsiębiorcy może pojawić się wyłącznie w przypadku niemodernizowania infrastruktury strony www według wytycznych zawartych w przepisach unijnych.

Ciekawą alternatywą dla chcących rozszerzyć sprzedaż o kraje z zagranicy pozostają portale aukcyjne bądź ogłoszeniowe, funkcjonujące na rynku poszczególnych państw. Jednak również w tym przypadku warto dokładnie przeanalizować warunki współpracy oraz regulaminy świadczenia usług na rzecz konsumentów, aby oprócz ewentualnych sporów z klientem, nie narazić się na spór z dostawcą platformy aukcyjnej bądź ogłoszeniowej.

JAKUB SZAJDZIŃSKI
prawnik/współwłaściciel
ENSIS Kancelaria Doradztwa Prawnego
Cioczek & Szajdziński
Spółka Cywilna

No comments yet.

Leave a Comment

reset all fields