Sie 14

Fundacja Promesa – klauzule niedozwolone i pozwy przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK)

Tags:
Fundacja Promesa – klauzule niedozwolone i pozwy przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK)

Od 25 grudnia 2014 roku zaczęły obowiązywać przepisy Ustawy z dnia 30 maja 2014 roku o prawach konsumenta (Dz.U. z 2014 r. poz. 827), co tym samym oznaczało dla e-przedsiębiorców konieczność zmiany regulaminów sklepów internetowych. W przeciwnym wypadku z pewnością doszłoby do wystąpienia tzw. klauzul abuzywnych (niedozwolonych), a więc zapisów, których nie można stosować w obrocie z udziałem konsumentów – w/w ustawa zmieniała bowiem wiele kluczowych kwestii, takich jak chociażby uregulowania związane ze zwrotem towaru (14 dni, zamiast 10) czy z rękojmią za wady towaru (inne terminy i zasady skorzystania z tego uprawnienia).

Większość przedsiębiorców, szczególnie tych, którzy odczuli na własnej skórze działalność stowarzyszeń „pro konsumenckich” (np. Patronus, Lexus) w latach 2013 oraz 2014, dostosowała swoje dokumenty do zmieniającej się rzeczywistości prawnej, jednakże nadal pozostała (do dnia dzisiejszego) dość duża grupa przedsiębiorców, która tego nie zrobiła w ogóle, lub zrobiła to niewłaściwie. Do Kancelarii zgłosiło się kilku przedsiębiorców, którzy z różnych powodów nie dokonali zmian w regulaminach. Otrzymali oni korespondencje z Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, z pozwami od Fundacji Promesa z Gdyni. Pozwy datowane są na początek 2015 roku, co pozwala domniemywać, że mają związek właśnie z nową ustawą o prawach konsumenta.

Nie podejmując się polemiki, czy działanie Fundacji powodowane jest analogicznymi jak w przypadku np. Patronusa czynnikami, niewątpliwie możemy mieć do czynienia z kolejną falą pozwów. Co więcej, wydaje się, że sytuacja przedsiębiorców może być znacznie trudniejsza, niż w ubiegłych latach – o ile bowiem w poprzednich latach Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów szybko „rozpracował” cały proces, który nie tyle miał na celu ochronę konsumentów, co zarobek na kosztach zastępstwa procesowego, w związku z czym w przeważającej mierze odrzucał pozwy, o tyle w tym roku może już być zupełnie inaczej.

Wynika to z kilku powodów, wśród których niewątpliwie najważniejszym jest fakt wejścia w życie nowej ustawy, która zmieniła – jak już wspominałem – kilka kluczowych kwestii na korzyść konsumentów. Ponadto, przedsiębiorcy utracili możliwość powołania się na instytucję res iudicata, a więc powagi rzeczy osądzonej. Instytucja ta często była koronnym argumentem w odpowiedziach na pozwy i często (ale nie zawsze) Sąd brał ją pod uwagę. Trudno jednak w tym przypadku mówić o res iudicata, chociażby z uwagi na fakt, że prawo uległo zmianie i wyroki dotyczące nowych klauzul będą dopiero zapadały. Według mojej subiektywnej oceny nie wydaje mi się też, aby sąd brał pod uwagę taką linię obrony, ponieważ dochodzi tutaj do ewidentnego łamania prawa wskutek niedostosowania dokumentów do aktualnie obowiązujących przepisów prawa, a instytucja powagi rzeczy osądzonej jest mocno kwestionowana w przypadku stosowania niezgodnych z prawem postanowień wzorca umowy, jakim jest regulamin sklepu internetowego.

Po drugie, działalność Fundacji wcale nie musi nosić znamion masowego pozywania przedsiębiorców, jak było to w przypadku Patronusa – do tej pory nie odnotowaliśmy tak dużej liczby pozwów. W związku z tym przedsiębiorcy tracą kolejny argument, który pozwalał na połączenie kilku, a czasem kilkunastu spraw w jedną i wspólne ich rozpoznanie (mniejsze koszty obsługi prawnej i mniejsze koszty w przypadku ewentualnej przegranej), a także argument jakim był zarzut działania ukierunkowanego przede wszystkim na zarobek, a nie faktyczną ochronę prawną konsumentów, który jest jedną z przesłanek dopuszczalności takiego pozwu.

Po trzecie, z pewnością niekorzystny dla pozwanych jest okres, w jakim otrzymują powiadomienia o wszczętych postępowaniach – okres wakacyjny, w którym spora część przedsiębiorców przebywa na urlopie. Nawet jeżeli pismo nie zostanie odebrane, to istnieje przecież fikcja doręczenia – pismo uważa się za doręczone, nawet jeżeli adresat go nie odebrał. W tej sytuacji przedsiębiorca nie odpowie na pozew – przypomnieć należy, że tylko jedna przegrana sprawa przed SOKiK-iem to koszt rzędu 1200-1500 PLN.

Co należy zrobić?

Trudno na dzień dzisiejszy określić, jak do sprawy podejdzie SOKiK – bezwzględnie jednak, podobnie jak w przypadku ubiegłych lat, na każdy z pozwów trzeba odpowiedzieć. Nawet jeżeli otrzymamy kilka pozwów dotyczących teoretycznie tej samej sprawy, na każdy z osobna należy dokonać odpowiedzi. W naszej praktyce zdarzały się sytuacje kiedy to, sprawy jednego pozwanego przedsiębiorcy rozpatrywane były przez różnych Sędziów i (o zgrozo) kończyły się różnymi rozstrzygnięciami. Brak takiej odpowiedzi może skutkować “przyznaniem się do winy” (czyt. łamaniem praw konsumentów).

Trzeba pamiętać, że na udzielenie odpowiedzi jest ograniczony czas, jeżeli nie będziemy przestrzegać terminu przesłania do Sądu odpowiedzi, spotka się ona z nieuwzględnieniem w sprawie, a tym samym przedsiębiorca będzie traktowany tak, jakby do pozwu się nie ustosunkował.

Ugody nie działają – co prawda nie doszły nas słuchy, aby powodowie proponowali opłacenie ugody w zamian za wycofanie powództwa, trzeba jednak pamiętać, że jeżeli nawet powód zdecyduje się cofnąć powództwo, to ostatecznie Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumenta decyduje czy pozew może zostać wycofany. Trzeba pamiętać, że stosując klauzule niedozwolone narażamy się na naruszenie zbiorowych praw konsumentów i z tej przyczyny Sąd musi określić w jakim stopniu doszło do naruszenia właśnie tych praw, a co za tym idzie czy sprawa sądowa jest zasadna czy też nie. W tym miejscu trzeba również podkreślić, że sklep internetowy może zostać pozwany przez każdego “potencjalnego klienta”, a co za tym idzie ugoda zawarta z jednym klientem, czy nawet grupą klientów, nie gwarantuje złożenia pozwu przez innego.

Konrad Cioczek

Partner Zarządzający

ENSIS Kancelaria Doradztwa Prawnego

Cioczek & Szajdziński Spółka Cywilna

 

  1. Anna Piecuch 6 Mar 2018 | reply

    Na szczęście Fundacja Promesa z siedziba w Gdyni jest w likwidacji i po kolei wycofuje wniesione powództwa:)

Leave a Comment

reset all fields